Zapiski z połogu. Część druga

21 listopada 2016
Minimalistyczne podejście do ciążowej garderoby
14 listopada 2016
Wróżymy płeć dziecka
29 listopada 2016

Pierwszy szok związany z połogiem minął. Po zdjęciu szwów i początkowym nawale pokarmu sytuacja młodej mamy zaczyna wyglądąć trochę lepiej. Jednak na swojej drodze spotka jeszcze sporo wyzwań.

Wyjście do śmietnika i inne rozrywki świeżo upieczonej mamy

Dobrze już od początku znaleźć trochę czasu dla siebie. Brzmi to niewykonalnie, ale nie chodzi mi (jeszcze) o wyjście do kina czy na zakupy, ale choćby o krótki spacer, aby wyrzucić śmieci lub do pobliskiej apteki (takie miałam początkowo rozrywki). To ważne szczególnie, jeśli z powodu np. brzydkiej pogody, trzeba poczekać na pierwszy spacer z maluchem.

Zwykle po tygodniu, dwóch, nadchodzi próba sił – tata wraca do pracy. Zostałam sama w domu z tysiącem wątpliwości: Czy mogę zostawić dziecko i pójść do toalety/umyć zęby? Jak dam sobie radę idąc sama na spacer? Co będzie jak dziecko zacznie płakać, a ja nie będę wiedziała co zrobić? Będąc z drugą osobą zawsze można podzielić się zadaniami i obawami. Pozostanie sam na sam z dzieckiem (lub dwójką) to już wyższa szkoła jazdy. I nawet po kilku miesiącach trudno powiedzieć, że znam już wszystkie odpowiedzi.

Kolejnym wyzwaniem są pierwsze kontakty ze światem zewnętrznym. To rodzice powinni decydować o pierwszych odwiedzinach. Niektóre mamy chętnie widzą rodzinę i znajomych jeszcze w szpitalu, inne czekają 3-4 tygodnie z wizytami w obawie przed zarazkami. Sama chciałam trochę zaczekać ze spotkaniami, aby poczuć się na siłach. Wiadomo, że wszyscy ciekawi są maluszka (lub dwóch). Warto jednak wyrazić swoje oczekiwania wprost (lub ogródkami, jeśli bliska osoba jest drażliwa;)) i dać do zrozumienia, że wizyta powinna być raczej krótka. Jeśli karmi się piersią, można nie czuć się jeszcze komfortowo robiąc to w towarzystwie. A siedzenie w drugim pokoju, kiedy w salonie zabawa trwa w najlepsze, nie wprawia w dobry nastrój. Ważna jest również rozmowa z partnerem, który często nie do końca rozumie jak czuje się młoda mama i chce jak najszybciej pochwalić się potomkiem.

Sojusznikiem w pierwszych tygodniach może być położna. W Polsce kobiety mają prawo do 3-4 wizyt położnej, wysyłanej przez przychodnię, w której rejestruje się dziecko. Pierwsza wizyta zwykle ma miejsce w pierwszym tygodniu po wyjściu ze szpitala. Podczas takiego spotkania można zadać pytania o pielęgnację noworodka. Położna skontroluje również, czy z dzieckiem wszystko w porządku oraz proces gojenia się ran.

Powolny powrót do normalności

W pierwszych kilku tygodniach łatwo zapomnieć, że należy o siebie zadbać. Dochodzi mnóstwo obowiązków i trzeba poznać zwyczaje i potrzeby nowego członka rodziny. Jednak należy wykorzystać status bohaterki, która właśnie urodziła nowego człowieka! Później nikt nie będzie Cię za to tak podziwiał.

Warto jest przyjmować pomoc najbliższych. Właśnie w początkach macierzyństwa jest najwięcej chętnych do pomocy. Można wtedy podgonić domowe obowiązki, pospać, czy wyskoczyć samotnie do sklepu lub na kawę. Kluczowe jest, aby się nie przemęczać. Zostając samej w domu z dzieckiem trudno się do tego zastosować, jednak przez 6 tygodni nie powinno się przynajmniej nosić ciężaru większego niż noworodek. Czasem może być z tym ciężko, ale lepiej coś odpuścić, niż potem walczyć ze źle gojącą się raną.

Opłaca się też od początku szukać towarzystwa, zwłaszcza innych mam. Początkowo niełatwo jest umówić się na spacer lub spotkanie, kiedy nie do końca można przewidzieć pory karmienia czy drzemki. Warto jednak podejmować takie próby. Po pierwszej ekscytacji nową sytuacją może nadejść szara rzeczywistość i dobrze ją omówić z drugą mamą.

Pierwsze sześć tygodni to także moment gwałtownych przemian fizycznych. Po okresie dźwigania dodatkowych 10-20 kg powoli powraca się do dawnych kształtów. Powoli jest tu słowem kluczem. Pamiętam swój szok kiedy zobaczyłam zdjęcie brytyjskiej księżnej Kate Middleton kilka dni po porodzie, na którym widać było jej wystający brzuch. Po tysiącach zdjęć gwiazd, które 2 tygodnie po urodzeniu dziecka wyglądały jak modelki z wybiegu, to było objawienie.

Zwykle po urodzeniu dziecka i pierwszych dniach połogu waga spada o co najmniej 5-7 kg. Ja już tydzień po porodzie ważyłam tyle co przed ciążą, ale waga a powrót do dawnej figury to dwie różne sprawy. Z intensywnymi treningami zwykle trzeba czekać aż do zakończenia połogu (albo i dłużej). Jednak pierwsze ćwiczenia mięśni brzucha i miednicy można rozpocząć już kilka dni po urodzeniu.

Na koniec delikatna kwestia. Seks. Dla niektórych nie do pomyślenia przez pierwsze tygodnie lub miesiące. Dla innych wyczekany, szczególnie jeśli w ostatnich tygodniach ciąży był zakazany. Większość lekarzy mówi, że należy wstrzymać się około 6 tygodni po porodzie, jednak dużo zależy od indywidualnej sytuacji i potrzeb. Nawet jeśli nie ma się ochoty na szalone igraszki, warto się poprzytulać bez bariery w postaci wielkiego brzucha.

A jakie są Wasze doświadczenia z połogu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.